W nowym filmie „The Back-Up Plan” Jennifer Lopez zamierza zagrać rolę kobiety, która nie mając możliwości mieć dzieci ucieka się do sztucznego zapłodnienia. Jednak poglądy bohaterki, którą zagra Lopez, różnią się od życiowych zasad aktorki.
W wywiadzie udzielonym amerykańskiemu magazynowi Elle aktorka i piosenkarka przyznała, że jeśli chodzi o relacje i planowanie rodziny, trzyma się ona dość konserwatywnych zasad. Powiedziała między innymi, że jeśli nie mogłaby począć dziecka, to po prostu nie miałaby potomstwa.
„Uważam, że w takich sprawach nie wolno żartować. Jeśli chodzi o relacje i rodzinę, to odnoszę się do tego z wielką powagą po prostu dlatego, że tak zostałam wychowana.Wierzę też w Boga i moja wiara jest dość silna. Dlatego nie uważam za właściwe ingerowanie w tak poważne zagadnienia, jak poczęcie nowego życia. Sama byłam gotowa zaakceptować wszystkie warianty” - powiedziała Lopez.
Jeniffer Lopez wyszła za mąż dwa lata temu za piosenkarza Marka Anthony'ego i urodziła w naturalny sposób dwoje bliźniąt.
Mając już 40 lat światowej sławy aktorka i piosenkarka odrzuca myśl o tym, by nie mogła kontynuować kariery tylko dlatego, że jest mężatką posiadającą dzieci. Żartując mówi też, że nawet w wieku 70 lat nadal będzie występować na scenie.
„Moje obecnie pragnienia są dużo większe od mych poprzednich ambicji i dążeń. I nie chodzi o rzeczy materialne. Mówię o tym, że chcę się więcej dowiadywać i mieć głębsze przemyślenia” - powiedziała Lopez.
„Stawać się profesjonalistą w swoim fachu można nie tylko wtedy, gdy mamy 21 lat. Nie trzeba też kończyć kariery mając 51. Jesteśmy tymi, kim jesteśmy do ostatniego dnia naszego życia” - stwierdziła.
Tłumaczenie i opracowanie: Chrześcijanin24.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Źródło: invictory.org
| Komentarze |
|
|
||||||||



Archiwum







