Czy to możliwe, by powrót Jezusa Chrystusa na Ziemię został przepowiedziany nie tylko przez Biblię, ale i by można było go odczytać z nocnego nieba od początków wszechświata?
Chrześcijański usługujący, używający w swoim nauczaniu obserwacji NASA zaćmień słońca i księżyca, twierdzi, że co najmniej jedna konstelacja stanowi bezpośrednią oznakę drugiego przyjścia Chrystusa na Ziemię.
Mark Blitz, pastor kościoła El Shaddai Ministries w Bonney Lake (USA), w nowej serii DVD zatytułowanej „Studia w naszych hebrajskich korzeniach” przedstawia nowe spojrzenie na to, co on i inne osoby uważają za biblijny plan zapisany na sklepieniu niebieskim.
W swoich wykładach Blitz koncentruje się na gwieździe zwanej Arktur, wspomnianej w starotestamentalnej Księdze Joba: „On stworzył Arktura, Oriona, Plejady i Gwiazdozbiór Południa” (Job 9,9).
Patrząc na nocne niebo można go znaleźć w lewej „odnodze” konstelacji Bootes oznaczającej „Tego, którzy ma przyjść” i opisywanej jako wojownik przychodzący na żniwo.
Według Blitza, hebrajskie słowo tłumaczone jako „Arktur” w Księdze Joba pochodzi od tego samego słowa, które znajduje się w Księdze Joela 3,16 i dotyczy powrotu Jezusa. Brzmi ono „Zbierzcie się, przyjdźcie”. W jednej ręce on ma sierp, a w drugiej włócznię. Ma być to znak Mesjasza, który mówi: „Przychodzę”. - W Księdze Objawienia jest mowa o tym, że On ma w swoim ręku sierp – mówi Blitz.
„I widziałem, a oto biały obłok, a na obłoku siedział ktoś podobny do Syna Człowieczego, mający na głowie swojej złotą koronę, a w ręku swym ostry sierp” - czytamy w Objawieniu Św. Jana 14,14.
Co ciekawe, 19 marca 2008 r. satelita NASA zauważył potężny promień światła gamma w konstelacji Bootes, który został tym samym najodleglejszym obiektem możliwym do dojrzenia przez ludzkie oko.
Tlumaczenie i opracowanie: Chrzescijanin24.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Źródło: ChristianTelegraph.com