Białoruskie władze ostrzegły jeden z kościołów w Mińsku, że może zostać zamknięty po tym, jak Borys Grisenko, pastor wspólnoty mesjańskiej z Kijowa, wygłosił w nim kazanie podczas nabożeństwa. Sam pastor Borys, który jest Ukraińcem, również otrzymał karę. Ałła Riabitsewa, szef miejskiego Wydziału ds. Religijnych i Etnicznych, powiedziała: „Byłam w Stanach Zjednoczonych. Osoby, które odwiedzają kraj, nie mogą po prostu przyjść i przemawiać podczas spotkania religijnego bez zezwolenia.”
Wiktor Prawiło, komendant lokalnej policji, odmówił udzielenia odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób dowiedział się, że obcokrajowiec głosił w kościele zielonoświątkowym. Zapytany czy policja nie ma ważniejszych spraw na głowie niż zajmowanie się obcokrajowcem głoszącym na nabożeństwie, odłożył słuchawkę.
Miejscowe wspólnoty religijne od dawna skarżą się na inwigilację ze strony tajnej policji KGB.
Obcokrajowcy zaangażowani w aktywność religijną od dłuższego czasu pozostają obiektem wrogości ze strony białoruskich władz.
Tłumaczenie i opracowanie: Chrzescijanin24.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Źródło: ChristianTelegraph.com