Chrzescijanin24.pl

poniedziałek, 06 luty 2012
Rozmiar czcionki:
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Błąd
  • XML Parsing Error at 1:385. Error 9: Invalid character
Home Archiwum


Jak pastor T.D. Jakes przeżył wybuch w swoim domu

fot. payer.deT.D. Jakes, pastor megakościoła „The Potter's House” (Dom garncarza) w stanie Texas, powiedział, że przeżył tylko dlatego, iż jego plany, by pojechać do domu, gdzie miał miejsce wybuch, zmieniły się w ostatniej chwili. Uratowało go to od nieuchronnej śmierci. W ubiegłą niedzielę podczas nabożeństwa w swoim kościele T.D. Jakes powiedział, że niedługo przed wybuchem miał przyjechać do domu, aby się przebrać, jednak nagle poczuł, że „nie warto tam jechać” i przełożył umówione spotkanie.

Na szczęście w wyniku wybuchu nikt nie ucierpiał. Rzecznik prasowy straży pożarnej, Kent Vorley, oznajmił, iż według specjalistów wybuch był nieszczęśliwym wypadkiem.

Podczas spotkania w swoim kościele pastor Jakes podziękował Bogu, że uchronił go od śmierci. Jak powiedział, jeśli chodzi o wybuch czuje się „niezbyt komfortowo, ale żywo”.

Na swoim blogu pastor napisał: „Do dziś media wiele mówiły o tym, że przyczyną wybuchu w moim domu był gaz. Wybuch miał miejsce nad ranem i całkowicie zniszczył część domu, w której miał miejsce. Uszkodzone zostały również inne części mojego domu. Dla niektórych może się to wydać śmieszne, jednak dla wierzących to niezaprzeczalny fakt Bożej ochrony: Bóg zmusił mnie przełożyć spotkanie, które miało odbyć się tamtego ranka. Gdyby się odbyło, znalazłbym się w samym centrum wybuchu. Bóg jest wierny! Uszkodzenia były na tyle poważne, że postanowiłem nie głosić w niedzielę, lecz pozostać w domu z rodziną i licznymi śledczymi, przedstawicielami ubezpieczeniowymi i innymi specjalistami, którzy przyjechali, aby pomóc w ocenie zniszczeń. Kiedy 14 czerwca wróciłem do mojego kościoła, do moich parafian, zrozumiałem, że przez te wszystkie lata służby w roli pastora nie widziałem tyle miłości, wsparcia i zrozumienia ze strony mojego kościoła, ile w tamtą niedzielę. Nie widziałem jeszcze niczego podobnego! Jednemu z moich przyjaciół powiedziałem, że wyglądało to tak, jakbym przyszedł na swój własny pogrzeb, tylko, że byłem żywy. Mój kościół okazał mi niewiarygodną wręcz miłość i wsparcie. Płakaliśmy, jak niemowlęta myśląc o tym, co byłoby, jeśli Bóg nie uczyniłby tego, co uczynił. Bóg bardzo wiele razy pokazywał Swoją miłość i troskę o mnie oraz o moją rodzinę. Dzięki Niemu ja i moja rodzina jesteśmy bezpieczni. Wywarło to na moją duszę niezatarte wrażenia. Od dłuższego czasu przedstawiciele mediów starają się na różny sposób interpretować moje myśli i słowa. Jednak dzisiaj chciałbym wam powiedzieć: moi czytelnicy, członkowie mojego kościoła i wszyscy moi przyjaciele na całym świecie, jestem żywy, moja rodzina ma się świetnie. Jestem wam bardzo wdzięczny za wasze współczucie, życzenia i modlitwy za mnie i moją rodzinę.”


Tłumaczenie i opracowanie: Chrzescijanin24.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.


Źródło: cnlnews.tv

 

Komentarze
Dodaj nowy
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
 
Wysyłając komentarz potwierdzasz, że znasz i akceptujesz regulamin systemu komentarzy na Chrzescijanin24.pl.
jacek wierciak  - :)   |212.76.37.xxx |2009-07-19 11:02:52
To teraz już musi się nawrócić :):):)
Anonimowy   |83.24.157.xxx |2009-07-20 19:44:26
Jak się nawróci, to wreszcie Jacek będzie miał radochę w życiu i będzie
więcej pisac postów
Anonimowy   |213.158.199.xxx |2009-07-18 21:46:32
Chwała Jezusowi za to że ratował T.D. Jakesa!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."