Szymon Hołownia, znana postać Religii.tv i TVN, w felietonie zamieszczonym w Newsweeku zastanawia się nad prawdziwością nawrócenia Mai "Frytki" Frykowskiej. Internet obiegł niedawno filmik, w którym Maja mówi, że znalazła Jezusa Chrystusa. Wstąpiła też do Chrześcijańskiego Kościoła Reformacyjnego. O jej świadectwie informowaliśmy tutaj
Szymon Hołownia jest znany ze swego zaangażowania, jeśli chodzi o wiarę katolicką.
W artykule w Newsweeku zatytułowanym "Nawrócenie Frytki, czego zazdroszczę religijnym świrom" pisze, że gdy obejrzał film, na myśl przyszły mu trzy sposoby jego odebrania. Pierwszy - radość z wieści o nawróceniu Frytki. Z czasem zaczął jednak zastanawiać się czy nie jest to jedynie "PR-owska gra stęsknionej fleszy gwiazdki". Pomyślał też: "Przecież nie można być tak naiwnym, by wierzyć, że silne przeżycie wzbudzone w ultraradykalnym protestanckim Kościele będzie skutkowało trwałą zmianą życia".
W dalszej części tekstu pisze jednak, że nie jego rolą jest osądzanie i ocenianie czy ktoś doświadczył rzeczywistego nawrócenia. Sprawę przełomu w życiu Frytki porównał do fenomenu Justina Biebera, który otwarcie mówi o swojej wierze.
Napisał: "Justina Biebera nie znam, ale jego matka - moja rówieśniczka, która doświadcza cudów - każe mi zadać pytanie: dlaczego jestem tak ślepy, że ich nie widzę? Może dlatego, że zamiast przyjmować rzeczywistość, najpierw ją osądzam?".
Sprostowanie
Redakcja serwisu Chrześcijanin24.pl oświadcza, że tekst artykułu został nieco zmieniony. Przyznajemy, że wcześniejsza jego wersja została oparta na doniesieniach mediów, które opisały felieton Szymona Hołowni w sposób nieco różniący się od brzmienia tekstu źródłowego (Newsweeka). Za niniejszy fakt przepraszamy i zapewniamy, że wszelkie nieścisłości nie były celowe.