Gazeta L'Osservatore Romano (LOR) opublikowała artykuł na temat zwycięstwa Kathryn Bigelow podczas gali wręczenia Oskarów za film „The Hurt Locker”. Produkcja ta zgarnęła o pięć Oskarów więcej od kasowego rekordzisty, „Avatara”, wyreżyserowanego przez Jamesa Camerona.
Artykuł opisuje rywalizację między tymi dwoma filmami jako starcie Dawida i Goliata, gdyż Bigelow wyreżyserowała swój film, korzystając ze skromnego budżetu, tymczasem „Avatar” był „produktem zaawansowanych technologii”, a jego tworzeniem kierował „pozornie niedościgniony” Cameron.
Ostatecznie jednak to właśnie Cameron upadł przed „Dawidem Kathryn Bigelow”.
Watykan chwali Camerona za wiele lat, które zainwestował w „Avatar”, jednak podkreśla, że stawianie efektów specjalnych ponad kinematografią wiąże się z dużym ryzykiem. „Avatar” przypomina raczej sekwencję obrazów aniżeli film. Obrazy te są one niewątpliwie wspaniałe, jednak zostały rozmieszczone jakby jeden za drugim”. - czytamy w artykule.
LOR zauważa, że Cameron pławi się w milionach z przemysłu, który stał się skomercjalizowany i powiązany z trójwymiarową wizualizacją, tymczasem Bigelow pokazała, że potrafi zakasać rękawy i splamić się narzędziami, których filmowcy używali od początku.
Tłumaczenie i opracowanie: Chrzescijanin24.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Źródło: ChristianTelegraph.com
| Komentarze |
|











