Słynna piosenkarka, Whitney Houston, zmarła w wieku 48 lat. Artystka znaleziono w jej pokoju hotelowym w Beverly Hills. Pomimo prób reanimacji, nie udało się jej uratować. Przyczyna jej śmierci nie jest na razie znana.
Media spekulują, że Houston mogła umrzeć w wyniku przedawkowania leków lub narkotyków. Serwis TMZ.com podał informację, według której gwiazda pop utonęła w hotelowej wannie.
Wydaje się, że potwierdzenie się wersji, mówiącej o przedawkowaniu, nikogo by nie zdziwiło. Od lat wiadomo było bowiem, że znakomita wokalistka miała problemy z alkoholem i właśnie narkotykami. W latach 2005 i 2006 przeszła dwie kuracje odwykowe od narkotyków.
W czwartek, podczas jednej z klubowych imprez przed galą wręczenia muzycznych nagród Grammy, widziano na jej twarzy wyraźny pot, a na jej nodze zauważono ślady spływającej krwi. Świadkowie mówili również, że piosenkarka, wychodząc z klubu, była zdezorientowana i zachowała się napastliwie.
Whitney Houston niezaprzeczalnie miała związki z chrześcijaństwem. Jej matka, Cissy, śpiewała gospel. Inni jej bliscy - Dionne Warwick, Dee Dee Warwick i matka chrzestna, Aretha Franklin, również wykonywali tę muzykę.
Houston wychowała się w rodzinie baptystycznej. W okresie dojrzewania chodziła również do kościoła zielonoświątkowego. W wieku 11 lat zaczęła śpiewać w młodzieżowym chórze gospel w kościele New Hope Baptist Church w mieście Newark.
Jako nastolatka chodziła do katolickiej szkoły średniej dla dziewcząt.
Z czasem przyszła sława. Podpisała profesjonalny kontrakt, pojawiły się pierwsze hity, nagrody.
Jej sukces zaczął jednak niekorzystnie odbijać się na niej samej. Mówi się, żę jej zachowanie w drastyczny sposób zmieniło się pod koniec lat 90. Jej współpracownicy zaczęli wówczas narzekać, że spóźniała się na wywiady, sesje zdjęciowe, próby. Zdarzało się też, że odwoływała występy.
W 2007 r. po nieudanym małżeństwie rozwiodła się z mężem, artystą R&B - Bobbym Brownem. Mówi się, że w znacznej mierze to właśnie on wywarł na Houston skrajnie negatywny wpływ.
W 2009 r. artystka wyznała, że wiara pomogła jej przejść przez trudne okresy. W wywiadzie udzielonym telewizji MTV powiedziała:
"Przechodzimy zmiany, mamy przejścia i testy. Zostałam matką, matką samotną. Czasem jest lepiej, a czasem gorzej, ale ja przede wszystkim zachowałam moją wiarę, trzymam głowę do góry".
Tak więc Whitney Houston przyznawała się do wiary chrześcijańskiej.
Być może nie wszyscy o tym pamiętają, ale Whitney Houston mówiła o Jezusie Chrystusie między innymi podczas festiwalu w Sopocie w 1999 roku.
Sceptycy powiedzą jednak, że świadectwem wiary nie było jej życie, postępowanie, czym mogła zniechęcać do chrześcijaństwa.
Opracowanie: Chrześcijanin24.pl
Źródło: Christian Post, Wikipedia