David Ellefson, basista heavymetalowego zespołu Megadeth, często koncertuje. Nie odbiera mu to jednak jego marzenia, by zostać luterańskim pastorem.
David Ellefson gra w Megadeth z przerwami od 1983 roku czyli od czasu założenia tej grupy.
Uczestniczy obecnie w specjalnym programie dla przyszłych pastorów w seminarium w mieście Saint Louis.
- Ostatnio kształcę się, dużo działam też w kościele, kiedy tylko nie jestem w trasie. Jest to po prostu moją pasją - mówi Ellefson.
- Więc kiedy otrzymałem propozycję udziału w programie dla pastorów, stwierdziłem, że to świetna okazja, by grać i jednocześnie wzrastać w wierze, mając w przyszłości szansę służyć Bogu - dodaje.
Ellefson wychował się w Kościele luterańskim. Został ochrzczony w swoim rodzinnym mieście - Jackson. Jego rodzina początkowo należała do Ewangelicznego Kościoła Luterańskiego (ELC). Obecnie jest częścią bardziej konserwatywnego Kościoła Luterańskiego - Synodu Missouri (LCMS).
- Edukacja oferowana przez LCMS dla dorosłych to świetny sposób, by pomóc kościołom w kształceniu pastorów i liderów w ramach ich kongregacji - uważa Ellefson.
- Jest to dla mnie jako osoby podróżującej jedyny sposób, by uzyskać jakikolwiek rodzaj wyższej edukacji. Jest to ponadto bliskie mojemu sercu i pasjom - mówi basista zespołu Megadeth.
Ellefson zapytany o to czy widzi jakiś konflikt pomiędzy grą w świeckiej grupie metalowej, a byciem chrześcijaninem odpowiedział:
- Niektórzy ludzie w kościele mogą uważać to za problem, ale takie mam życie, a moje muzyczne talenty też są darem od Boga. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że uformowanie i sukces Megadeth zostały pobłogosławione przez Boga - twierdzi Ellefson.
- To, że miałem przeczucie, żeby pojechać do Kalifornii po ukończeniu szkoły średniej, w wieku 18 lat spotkałem Dave'a Mustaine'a (gitarzystę i wokalistę Megadeth), a potem utworzyliśmy ten zespół, to nie przypadek. Według mnie, wszystko to miało nad sobą rękę Pana, już od pierwszego dnia - podkreśla basista.
- Przecież chrześcijanie, którzy są hydraulikami, mechanikami, prawnikami czy lekarzami pracują nie tylko w kościele. Więc czemu miałby tak robić profesjonalny muzyk? - pyta David Ellefson.
Opracowanie: Chrześcijanin24.pl
Źródło: Christian Post